E-dziwka czyli „jestem prostytutką mój drogi pamiętniczku”
Dostępność Internetu jako kolejnego środka przekazu docierającego do masowego użytkownika sprawia, że każde granice mogą zostać przełamane. Nawet granice, które do tej pory stanowiły stereotypowe tabu a tak naprawdę o przełamaniu ich marzyła większość kobiet i mężczyzn w różnym wieku. Spojrzenie za zasłonki domu, który pomimo, że był publiczny (w jednym sensie znaczenia) mógł stać się publiczny dla potencjalnej publiki, czyli w tym wypadku internetowych czytelników. Przeglądając zupełnie bezsensownie duże obszary internetowych czeluści natrafiłem na pamiętniki prostytutek, które liczyć można w dziesiątkach sztuk.
„Jeżeli myślicie, że za moim pamiętnikiem stoi sztab ludzi piszących tą historię i zarabiających na reklamach to jesteście p….leni” – tak wulgarnie uautentyczniła swoją historie na jednym z blogów autorka podpisująca się pseudonimem „dzwika”. Prosta stylizacja „na dziwkę” nie sprawia większości potencjalnych „prawdziwych” autorek większego problemu. (więcej…)
Pisanie o pisaniu
Nie od dziś wiadomo, że najszybciej pływać nauczyć się można poprzez tonięcie. Nie od dziś także wiadomo, że jak kochać to na zabój. Wyciągając średnią i ustawiając wniosek w szereg śmiało można powiedzieć, że jak uczyć się pisania to tylko poprzez samo pisanie. I na pewno nie pisanie bzdur a bardziej prawdziwego „mistrzostwa władania lekkim piórem” czyli felietonu. (więcej…)